9 miesiecy a może i dłużej
O ciaży i macieżyństwie, przeżyciach i odczuciach i o tym jak sobie z tym stanem poradzic z obcym kraju, kiedy wszystko nas wciaż dziwi
Kategorie: Wszystkie | Emilka | Magda | Od Nowa
RSS
sobota, 19 stycznia 2008
Pierwszy krok

Pierwszy krok, malutki półkroczek, całkowicie samodzielny, został wykonany w poniedziałek, 14 stycznia.

Niestety pierwsza jaskółka wiosny nie uczyniła - w zasadzie zleniwiła Emilkę troszeczkę. Teraznie chce już chodzić prowadzona za ręce, a na chodzik patrzy bez większego zainteresowania.

Za to częściej i coraz dłużej stoi samodzielnie bez żadnego oparcia! Dziś nawet postanowiła stać, trzymając się tylko kubeczka z mlekiem, który miała w rękach - czyli piła mleko stojąc bez oparcia.

Takie są te małe szczęścia i zwycięstwa, które przeżywamy.

Pzdr
M

21:08, nietakaznowusixa , Emilka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 stycznia 2008
Jedenasty miesiąc

Minęło juz trochę czasu... trochę wstyd, że nie wystarczyło go na skrobnięcie choć słowa. 

 A tu już Milce jedenasty miesiąc "stuknął". Rosnie dzidzia jak na drożdżach. A mądra to z pewnością po mamie jest!  Ruchliwa jak pchełka - na tyłku spokojnie nie usiedzi, bo może przegapi coś ciekawego w innym miejscu pokoju. Gaduła taka, że buzia sie jej nie zamyka, chociaż najczęsciej ćwiczy efekty dźwiękowe do następnej części Jurasic Park Spilberga (bedzie podkładać głos dinozaurom). Wykłóca się o wszystko i zazwyczaj wygrywa. A na hasło "powiedz MAMA" niezmiennie odpowiada "dada":)

Kochane maleństwo, tak szybko rośnie...

Pzdr

23:43, nietakaznowusixa , Emilka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 lipca 2007
Osiągnięcia piątego miesiąca

Troche czasu minęło, i to nie tylko od ostatniego pisania na blogu.

W sobotę minęło 5 miesięcy życia Emilki. Bilans zdobytych i wyuczonych umiejętności zawiera:
- leżenie na brzuszku dłuższą chwilę, choć nadal tego nie lubi;
- zadzieranie wysoko główki podczas leżenia na brzuszku, i to niezależnie, czy leżymy na macie, czy na brzuchu mamy podczas karmienia (uff, sutek się naciąga wówczas jak guma... i boli);
- siedzenie, wprawdzie z podtrzymaniem i oparciem - ale jest to druga ulubiona pozycja (pozycja no.1 to, oczywiście, noszenie na rękach wszędzie, gdzie wzrok sięga);
- pierwsze stawanie na nóżkach (z podtrzymaniem) i podskakiwanie na paluszkach jak baletnica;
- przesuwanie się na brzuszku w stronę najbardziej pożądanej zabawki - o ile wcześniej nie zostanie ona podana przez kochającego rodzica;
- sięganie po grzechotkę, gdziekolwiek by ona się nie znajdowała;
- przekładanie zabawek z rączki do rączki;
- energiczne potrząsanie grzechotkami oraz uderzanie rączką w tamburyn;

a przede wszystkim

- rządzenie Kochanymi Rodzicami i Kochaną Babcią!

Miesięcznica przyniosła zmianę jedzenia - Emilka pierwszy raz spróbowała tzw. solid food - kleik ryżowy! Ale wcinała!!! Chyba jej smakowało!

21:56, nietakaznowusixa , Emilka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 czerwca 2007
Nogi

W ostatnich tygodniach nózki i stópki są ulubioną zabawką Emilki.

Tydzień temu Milka po raz pierwszy chwyciła się za swoje stópki. Bardzo ją ta nowa umiejętność ucieszyła. Potrafiła bawić się w chwytanie i puszczanie swoich stóp przez długie chwile - tak wiele kombinacji mogła zastosować: chwycić prawą stopę prawą rączką, potem lewą rączką, potem zmienić stopę, by na końcu wykorzystać obie rączki równocześnie.

Dziś jednakże, jakby znudzona poprzednią zabawą, postanowiła sprawdzić, jak smakują palce u stóp. I wiecie co? UDALO SIĘ JEJ!!! Dziewczynka-guma chwyciła najpierw lewą stopę i pociągnęła ją do buźki. A potem chwycila prawą stopę i powtórzyła ten sam wyczyn!

Widok zapierający dech! Rzeczywiście warty sesji fotograficznej! Niezwykła radość i duma dla rodziców!

22:15, nietakaznowusixa , Emilka
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 maja 2007
Eksmisja?

Milka nauczyła się ostatnio piszczeć. Czerpie z tego dużą przyjemność... Można powiedzieć, że piszczy z uciechy, że taki dźwięk udało się jej wyprodukować. Więc produkuje te dźwięki jeden za drugim.

Jest to nawet bardzo fajne, jak tak piszczy radośnie... tyle, że tylko, jak robi to w dzień. Trochę gorzej jest, jak radośnie piszczy nad ranem... Nie da się już dziecka zignorować, aby złapać jeszcze pół godzinki snu :( Więc ostatnie dwa ranki mieliśmy pobudkę o 5 rano. Nawet Maćka udało jej się obudzić, co wcześniej się raczej nieczęsto zdarzało.

Po drugim ranku Maciek zapytał się, czy koniecznie musimy czekać, aż Milka skończy pół roku, aby przenieść ją do jej własnego pokoju?

W związku z tym poświęciłam cały wczorajszy dzień na tłumaczeniu dziewczynce, że radosne piszczenie przed 6.00 rano jest uważane za hałasy zakłócające ciszę nocną i  spowodują eksmisję do pokoju, gdzie straszy... Będzie to tragiczne w skutkach, bo, co wówczas zrobimy z tymi wszystkimi rzeczami, które tam schowaliśmy przed światem?

No i Milka zrozumiała - dziś obudziła się bez pisków i to o 6.30 rano.

Mądra dziewczynka!!

PS.Lista słów wypowiedzianych przez Milkę powiększyła się o kolejne. Były już: HAM (LUB CHAM?), GOOGLE, a teraz jest GLAD.

14:02, nietakaznowusixa , Emilka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
następne
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Ostatnie wpisy
  • Starania od nowa
  • Pierwszy krok
  • Jedenasty miesiąc
  • No i po wakacjach
  • Na wakacje - do kraju!!!
  • Osiągnięcia piątego miesiąca
  • Nogi
  • Ambasada
  • Eksmisja?
  • Basen
Zakładki:
Ciekawe znajomki
Inni znajomi warszafiacy
Przyjaciele warszafiacy
Przyjaciele wroclawianie
Inne ciekawe linki
Dziennik ciezarowca
Polecam
Blox CSS - poradnik
Ciekawe szablony
STRONA EMILKI
STRONA EMILKI
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog